1 lut 2014

Tołpa: botanic, amarantus - nawilżający żel pod prysznic

Żeli pod prysznic po spotkaniu blogerskim starczy mi chyba na przeszło rok. Jest jednak jeden taki, co wśród całej gromadki się wyróżnia. Nawilżający żel Botanic w wersji Amarantus z Tołpy, dla cery wrażliwej, odwodnionej.


botaniczny
żel pod prysznic ma aksamitną konsystencję i urzekający zapach. Delikatnie oczyszcza ciało. Nawilża i zwiększa elastyczność skóry. Odświeża i przywraca gładkość skóry. Zawiera przyjazne dla skóry środki myjące, dzięki czemu łagodnie się pieni.

sposób użycia
nanieś żel na wilgotną skórę i masuj do uzyskania delikatnej piany.Następnie spłucz ciało wodą.

małe wielkie składniki
torf tołpa.®, ekstrakt z ziaren amarantusa, proteiny pszenicy

ps
amarantus uważany jest za roślinę nieśmiertelną. Nawet sobie nie wyobrażasz, że może być coś lepszego dla twojej skóry, bo po prostu nie ma. 

Uwielbiam te dopiski Tołpy :)


Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Disodium Cocoamphodiacetate (detergent łagodny dla skóry), Cocamide DEA (detergent łagodny dla skóry, renatłuszcza), Laureth-7 Citrate (substancja poprawiająca zwilżalność wody), Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein (proteiny pszenicy), Sodium Lactate (sól kwasu mlekowego, zmiękcza warstwę rogową), Peat Extract (ekstrakt z torfu), Amaranthus Caudatus Seed Extract (ekstrakt z amarantusa), Glycerin, Lactic Acid (kwas mlekowy, zmiękcza warstwę rogową), Parfum, Styrene/Acrylates Copolymer (polimer, stabilizuje substancje, tworzy film na skórze), Phenoxyethanol (konserwant, alkohol), Caprylyl Glycol (humektant)

Wykorzystane detergenty są rzeczywiście łagodne. W żelu obecne są proteiny pszenicy, ekstrakt z torfu i z amarantusa, a ponad to dopieszcza naszą skórę gliceryna oraz kwas mlekowy. Obecny jest jeden polimer tworzący film na skórze, który zapobiega odparowywaniu wody. Skład jest krótki (przez moje dodatki wydaje się dłuuuuugi :)), znajduje się w nim to, co jest potrzebne, brak zbędnej chemii.


Opakowanie jest proste i bardzo poręczne.  I do tego bardzo ładne - kwiatki amarantusa pięknie się prezentują. Wszystkie informacje na nim zawarte są napisane prostym językiem, z zabawnym post scriptum, które zawsze mnie urzeka. Aplikator na "klik" jest świetnym rozwiązaniem, 200ml - więc nie dużą - butelkę można zabrać w podróż bez obawy, że coś nam się rozleje. Do tego łatwo porcjuje się żel. Klik wciska się prosto, nawet mokrymi rękami.

Konsystencja typowego żelu, z lekko mlecznym, zamglonym odcieniem, przypomina mleczko. Zapach bardo delikatny kwiatowy, niewyczuwalny na skórze. Produkt, za który przyjedzie nam zapłacić około 15 złotych, łatwo rozprowadza się na skórze. Pieni się bardzo delikatnie, bardziej przypomina emulsję.


Po kąpieli skóra jest przyjemnie zmiękczona i oczyszczona. Normalnie nie potrzebuję smarować się po takiej kąpieli balsamem, jednak gdy jest zimniej i mocniej grzejemy w domku sam żel nie wystarcza. Ciężko mi też stwierdzić czy osoby o suchej skórze mogłyby się w taki typowy dzień obejść bez czegoś do ciała. Nie zauważyłam też, by moja skóra była mocniej nawilżona - efekt jest, ale jest on krótkotrwały, a moja skóra nie jest na tym polu specjalnie wymagająca. Niemniej jednak żel jest bardzo przyjemny, wydajny i niedrogi. Osoby ze skórą wrażliwą powinny się z nim polubić.

Miałyście jakiś żel pod prysznic od Tołpy? Jakie macie zdanie na temat ich produktów?
Przypominam, że możecie wygrać 2 kremy tej firmy!

Pozdrawiam ciepło! Jaskółka

13 komentarzy:

  1. Ostatnio coraz częściej łapię się na tym, że kosmetyki bez SLS/parabenów i podobnych kwiatków interesują mnie bardziej niż te zwykłe. Tak sobie myślę, że jak już wykończę nagromadzoną kolekcyjkę żeli pod prysznic to poszukam tej Tołpy. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. http://semperfemina.blogspot.com/2013/02/chemia-kosmetyczna-jako-studia.html
    ją tylko kojarzę :)
    A co do żelu-jeszcze nie używałam, ale jestem właśnie jego ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tego żelu, choć w Rossmannie rzucił mi się w oczy. Kończę jednak swój waniliowy z Yves Rocher o zapachu syropu od kaszlu, córka mówi, że smektą pachnie. W każdym razie na pewno nie wanilią, a tak na to liczyłam, bo zimą uwielbiam takie ciepłe, smakowite zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze go nie otwarłam.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie czeka na swoją kolej, bo za dużo żeli mam pootwieranych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wprawdzie nie znam osób po chemii kosmetycznej, ale mam wiele znajomych, które skończyły biotechnologię kosmetyczną i żadna nie pracuje w tym zawodzie. Jeśli jednak jesteś pewna i zdecydowana to powinnaś spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. już nie długo go przetestuję

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie jeszcze nie otwarty, ale uwielbiam jego zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  9. wyglada fajnie.. choc w stosunku do żeli pod prysznic nie mam aż takich wymagań i z powodzeniem stosuję tańsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiedizałam, że taki żel od Tołpy istnieje ! Ja również nie mam zbytnio wymagającej skóry więc pewnie i u mnie fajnie by się sprawdził:) Uwielbiam takie opakowania

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam krem do rąk z tej serii i zapach mi nie podszedł. A cena tego żelu jest kosmeiczna..

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to dla mnie źródło motywacji ♥
Jeśli masz do mnie pytanie: ziele.jaskolcze@gmail.com

Disqus for Jaskółcze Ziele