17 maj 2017

Borowinowa Kuracja | Fresh&Natural

Cześć kochani! Nie wiem jak u Was, ale u mnie od rana piękne słoneczko! A w ciepłe dni chętnie pokazujemy nogi, więc warto o nie zadbać zanim słońce zagości się na stałe. Ja zaczęłam już kurację ujędrniającą jakiś czas temu, zapisałam się też w końcu na zajęcia dwa razy w tygodniu - wzięłam się w końcu za noworoczne postanowienie, ale lepiej późno niż wcale! Dzisiaj opowiem Wam o Borowinowej Kuracji od Fresh&Natural, która idealnie wpisuje się w mój obecny plan na piękne nogi! Zaraz obok cukrowego peelingu z algami, o którym pisałam Wam już tutaj.


Sól pachnie zdecydowanie lepiej niż peeling algowy - algi, rozmaryn, kawa, pamiętacie?. Klasyczne połączenie rozmarynu z lawendy nie tylko ładnie pachnie, ale również świetnie działa na mięśnie zmęczone ćwiczeniami i relaksuje. W składzie zawarty jest również olejek pomarańczowy, ale nie jest on wyczuwalny, zupełnie jak algi - chociaż nie polecam Wam wąchanie soli prosto z pojemnika.

Sól morska, sól, algi: morszczyn pęcherzykowaty, spirulina, olejki: rozmarynowy, lawendowy, pomarańczowy, linalol*, limonen*, geraniol*, kumaryn*, citronelol*, abrialis*, citral*
*składniki naturalnego pochodzenia występujące w olejkach eterycznych


Skład jest bardzo prosty, co idealnie pokazuje, że dobry produkt nie musi być przeładowany cudownościami by działać. Algi odżywiają i ujędrniają skórę, olejek rozmarynowy poprawia krążenie i razem z olejkiem pomarańczowym będą nas wspomagać w walce z cellulitem. Sól oczyści ciało z toksyn. Skóra po kąpieli jest przyjemnie miękka i gotowa na przyjęcie balsamu ujędrniającego, wzmocni jego działanie. Wykończyłam już 500g słoik i na pewno kupię kilogram soli, bo takiego działania nigdy dość!

1000g soli Borowinowa Kuracja kosztuje 49,99zł w sklepie internetowym Fresh&Natural. Dostępne są również pojemności 100g i 500g.
Na uszko Wam powiem, że na doz.pl możecie dorwać produkty Fresh&Natural nieco taniej i bez kosztów przesyłki jeśli wybierzecie dostawę do apteki w swoim mieście :)


Trzymajcie się ciepło! Jaskółka


15 maj 2017

Tropical Island Balmy Body Scrub | Be.Loved

Cześć kochani! Tak strasznie dawno mnie tutaj z Wami nie było! Przerwa wyszła mi zupełnie sporadycznie, sama nie wiem dlaczego przestałam pisać. Ale, ale, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i takie małe powroty pokazują, że ciągle blogowanie to moja pasja i idę w dobrym kierunku. A przerwa pozwoliła mi spojrzeć na blog z nowej perspektywy :)

Jeśli brakowało Wam Jaskółeczki podczas przerwy, pamiętajcie, że zawsze jestem obecna na Instagramie :) Chociaż ostatnio więcej na nim królowej Płotki i jedzenia niż kosmetyków... ale zawsze możecie mnie poznać z nieco innej strony.

Dzisiaj chciałabym uhonorować mój powrót czymś bardzo przyjemnym. Przy okazji może uda mi się tym powiewem ciepła i dobrej energii przywołać wreszcie wiosnę na dłużej niż tylko jeden dzień! Serdecznie mam dość już deszczu, chmur i przytłumionych kolorów! Dzisiaj opowiem Wam o tropikalnej wyspie zamkniętej w opakowaniu przez Kingę z Be.Loved - mowa o Tropical Island Balmy Body Scrub.


Produkt, u mnie zamknięty jeszcze w plastikowy płaski pojemnik, obecnie jest już dostępny konkretnym szklanym słoiczku z Miron Glass, które dodatkowo chroni nasz produkt przed niekorzystnym działaniem promieni słonecznych. Nabrał też bardziej słonecznego koloru, bo Kinga cały czas ulepsza swoje produkty ♥ Po otwarciu opakowania scrub dosłownie promieniuje pozytywną energią stworzoną przez połączenie ze sobą właściwości olejków eterycznych: pomarańczowego, frankincense, mandarynkowy i Litsea Cubeba (May Chang). Uwielbiam to połączenie, genialnie sprawdza się po treningu lub na początek dobrego dnia.

Cukier, sól morska z Morza Martwego, sól Epsom (siarczan VI magnezu), różowa sól himalajska, masło shea, masło kakaowe, olej z krokosza barwierskiego, olej konopny, masło cupuacu, olej rokitnikowy, olej z pestek malin, olej z pestek granatu, Decil Glucozide (pochodzenia roślinego), olejki eteryczne: pomarańczowy, frankincese, mandarynkowy i May Chang


Jest to peeling cukrowo-solny. Ziarenka ścierające są drobno zmielone, ale bardzo dobrze ścierają martwy naskórek. Peeling można stopniować, w zależności od intensywności ścierania jaką lubimy. Można go z powodzeniem stosować na sucho i na zwilżoną skórę, czy też w połączeniu z rękawicą.

Peeling, pomimo zawartości ogromnej ilości drogocennych maseł i olejów, nie pozostawia tłustego filmu. Oleje świetnie wsiąkają w wilgotną skórę - dzięki dużej ilości olejów szybkoschnących. Skóra jest miękka, przyjemnie sprężysta i porządnie odżywiona. I do tego przepięknie pachnąca! Nie da się po nim nie uśmiechać :)

150g peelingu Tropical Island Balmy Body Scrub kosztuje, w pakiecie z rękawicą z bambusa, kosztuje 126,42zł w sklepie internetowym Be.Loved Skin. Znajdziecie go również w zestawach z innymi produktami Be.Loved.


Trzymajcie się ciepło! Jaskółka


16 mar 2017

Maseczka w płachcie z naturalnego jedwabiu Orientana | Algi Filipińskie i Aloes

Cześć kochani! Dzisiaj jest dzień wyjątkowo, jeszcze z piwnicy do Was nie pisałam :) Ale korzystam z tego, co mam, a mam właśnie mnóstwo czasu wolnego. Tak więc powstaje notatka, w piwnicy, a co! Notatka o chwili relaksu, jaką możemy sobie i naszej skórze zapewnić po ciężkim dniu lub na dobry jego początek, bo kto powiedział, że tak nie można? Ja nawet większą przyjemność czerpię ostatnio z maseczek o poranku, nastraja mnie to pozytywnie do działania. Dzisiaj w roli poprawiania humoru i umilania czasu maseczka w płachcie, z naturalnego jedwabiu naszej rodzimej marki Orientana.


Etykiety Orientany zawsze są kolorowe i pozytywne. Maseczka zamknięta jest w saszetce i warto przed otwarciem porządnie ją wymasować, by esencja rozprowadziła się równomiernie. Pachnie świeżo i delikatnie. Maseczka jest niezwykle delikatna i łatwo ją rozerwać. Zaopatrzona jest w folię, która pomaga nam ją nałożyć na twarz i którą zaraz po tym należy zdjąć. Dzięki temu operacja przebiega sprawnie, a na pozostaje nic innego jak się zrelaksować.

Po nałożeniu na skórę jest ledwo wyczuwalna, miałam uczucie nieustannie wilgotnej twarzy, jakbym wcale nic na sobie nie miała. Można z powodzeniem przemieszczać się w niej po mieszkaniu, nic się nie przesuwa. Ale po co, skoro można się położyć i na chwilę zamknąć oczy? :) Ma potężne działanie kojące, piękne uspokaja buzię, wszelkie jej zaczerwienienia. Przeznaczona jest dla cery tłustej i sprawdziła się u mnie naprawdę rewelacyjnie. Uspokoiła gruczoły łojowe, zmatowiła skórę i jednocześnie porządnie ją nawilżyła.

Pozostawia na skórze delikatną lepką warstewkę, która znika po przetarciu skóry wacikiem. Jeśli jednak wykonujecie maseczkę wieczorem, zostawcie ją na sobie do rana, niech substancje działają przez noc cuda. Rano buzia będzie jeszcze piękniejsza.


Woda, glikol butylenowy, kolagen, peptydy: Palmitoyl Pentapeptide-3, Tripeptide-1, ekstrakt z alg, sok z liścia aloesu, peptyd: Acetyl Hexapeptide-3, Euxyl PE-9010 (konserwant), allantoina, Dipotassium Glycyrrhizinate (z korzenia lukrecji), Euxyl k-220 (konserwant), olejek różany, kwas hialuronowy, kwas edetynowy

Zdecydowanie maseczka płachcie z naturalnego jedwabiu z algami filipińskimi i aloesem Orientana została moją ulubioną maseczką w płachcie! Będę zabierać ją w każdą najbliższą podróż :)
Kosztuje ok. 17zł w zależności od sklepu. Możecie ją kupić stacjonarnie w Hebe.


Trzymajcie się ciepło! Jaskółka


Disqus for Jaskółcze Ziele