Kochani, przepraszam Was najmocniej za moją nieobecność, jednak takiej przerwy na ten moment potrzebuję. Mam nadzieję, że jesienna chandra szybciutko mi minie i wrócę do Was z nową, świeżą i promieniującą energią! Coś czuję, że będzie to miało miejsce jak tylko spadnie śnieg... :)
Nie mogę się doczekać tej cudownej świątecznej atmosfery, a Wy?
Nie mogę się doczekać tej cudownej świątecznej atmosfery, a Wy?
A skoro już o świętach mowa... Jak tam stoicie z prezentami? Planujecie je wcześniej czy biegacie po sklepach w świątecznej gorączce, bijąc się, szarpiąc i gryząc, by upolować ostatni egzemplarz? :)
Jeśli jesteście, tak jak ja, z tego pierwszego typu, mam dla Was propozycję - widnieje ona od jakiegoś czasu na blogu i fanpage'u, jednak teraz jest ciekawsze o całe 20%...
Jeśli jesteście, tak jak ja, z tego pierwszego typu, mam dla Was propozycję - widnieje ona od jakiegoś czasu na blogu i fanpage'u, jednak teraz jest ciekawsze o całe 20%...
20% rabatu za zakupy u Gaia Creams!

Tak duże rabaty na cały asortyment u Gaia Creams nieczęsto się zdarzają, więc łapcie okazję!
Dla dodatkowej zachęty zostawiam Wam recenzję dwóch kremików, które miałam w swoich łapkach - Argan&Sea Buckthorn oraz Palmarosa&Thistle.
Znajdziecie je pod zdjęciami :)