23 mar 2014

Przerzucimy się na olej kokosowy?

Olej kokosowy jest w naszym małym blogowym światku bardzo dobrze znany. Uwielbiamy go za dbanie o nasze włoski, rzadko kiedy zdarza się, żeby komuś krzywdę zrobił. Do tego nierafinowany pięknie pachnie, z racji tego, że jest w formie stałej starcza nam na długo - wystarczy kawałek rozpuścić w dłoniach i już mamy pokryte całe włosy. Część z nas używa go również na suchą skórę na ciele (na twarzy może zapychać), ponieważ jest bardzo łagodny, radzi sobie nawet z skórą z egzemą. I do tego jest tani, ok. 17zł za 200ml, które starczają na długie miesiące korzystania to malutki wydatek.

Jednak na tym nasza wiedza na temat tego oleju się kończy, słoiczek leży w łazience i czeka na następne olejowanie czy aromatyczny masaż ciała. A może by tak go przenieść do kuchni?

http://www.google.pl/url?sa=i&source=images&cd=&cad=rja&uact=8&docid=TDrwjqdqAKkadM&tbnid=mJla1vjaVPNvZM:&ved=0CAgQjRw4Vg&url=http%3A%2F%2Fwww.naukawpolsce.pap.pl%2Faktualnosci%2Fnews%2C391561%2Colej-kokosowy-przeciw-prochnicy-zebow.html&ei=sAUvU_GOL5DGtAaa3oCwCw&psig=AFQjCNHdo9QlbY2R4kAYeNyeoTdEC7HbHw&ust=1395676976824773

Dlaczego warto? Jest zdrowy i można na nim nieźle stracić na wadze. Olej kokosowy ciężko jest przerobić na tkankę tłuszczową, nie odkłada nam się w organizmie. Z powodzeniem może nam zastąpić masło, oliwę czy też olej do smażenia. Zastępując inne oleje kokosowym możemy stracić nawet do 0,5 kg tygodniowo - oczywiście trzymając zdrową dietę.
Zawiera kwasy tłuszczowe o łańcuchach średniej długości, dzięki czemu łatwiej przekształcić je w czystą energię. Ponadto sam w sobie potrafi przyspieszyć metabolizm, dzięki czemu łatwiej idzie nam spalanie odłożonej już tkanki tłuszczowej. Taka poprawa przemiany materii przyniesie nam dodatkowo więcej energii w ciągu dnia oraz zwiększy odporność.

Nazywany jest naturalnym antybiotykiem, ponieważ w połowie składa się z kwasu laurynowego. W tak dużych ilościach możemy znaleźć go tylko przy maminym cycku :) Kwas laurynowy działa bakterio- i wirusobójczo, jednak w jakiś magiczny sposób nasze bakterie w jelicie grubym zostawia w spokoju. Możemy się dzięki niemu pozbyć trądziku - chociaż smarowania twarzy olejem kokosowym nie polecam, jak wspomniałam wcześniej może być komedogenny (zaopatrzcie się w mydło Aleppo!), pozbędziemy się opryszczki, podobno nawet Helicobacter Pylori, odpowiedzialną częściowo za wrzody żołądka. Wpadłam również na informację, że regularne jego spożywanie potrafi zmniejszyć stężenie wirusa HIV we krwi, jednak nie wiem czy ma aż tak cudowne moce - zostawiam to do indywidualnego rozpatrzenia.

Może nam również delikatnie wybielić zęby w trakcie stosowania ssania tego oleju - ssiemy olej przez 5-15 minut, a następnie olej wypluwamy. Toksyny zawarte w naszym organizmie przedostają się przez naczynia krwionośne w naszej jamie ustnej do ssanego oleju. No i przy okazji ząbki coraz ładniejsze :)

http://www.google.pl/url?sa=i&source=images&cd=&cad=rja&uact=8&docid=4Mm2kb1jR-Gt2M&tbnid=_mRJm5o_kbC9cM:&ved=0CAgQjRw4TA&url=http%3A%2F%2Fwww.ojkarola.pl%2F2013%2F01%2Fdla-zdrowia-i-urody-orzech-kokosowy.html&ei=FwYvU7H6McfXtAb9zICQAQ&psig=AFQjCNF9iuz9oVCvCKJQ3q76FZPbBkMNQw&ust=1395677079871366

Szukając dla Was informacji na temat tegoż oleju, spotkałam się, ku mojemu zdziwieniu, z informacjami, że olej ten nie jest do końca taki zdrowy, jakim go malują. Głównym argumentem przeciwko olejowi była duża zawartość - nawet do 90% w zależności od źródeł - nasyconych kwasów tłuszczowych, w tym właśnie wspomniany wcześniej laurynowy. Nasycone kwasy tłuszczowe nasz organizm potrafi wytworzyć sobie sam, dlatego powinniśmy mu dostarczać głównie nienasyconych - i tutaj zwracam szczególną uwagę. W nadmiarze wszystko potrafi zaszkodzić, nie możemy się skupić jedynie na jednym produkcie w naszym żywieniu. Niektórzy w sieci twierdzą, że olej kokosowy, właśnie dzięki takiemu wysokiemu procentowi składowemu tłuszczy nasyconych może prowadzić do miażdżycy i zawałów serca, gdzie indziej znowu czytamy, że olej ten chroni nas przed tymi dolegliwościami. Nigdzie nie ani jedno, ani drugie nie było udowodnione czarno na białym, więc taką informację po prostu Wam przedstawiam i pozostawiam własnemu osądowi.
Osobiście twierdzę, że przy zbilansowanej diecie, w której olejem kokosowym zastąpimy sobie masło i olej do smażenia, a dodatkowo zaopatrzymy się w np. olej lniany czy oliwę w sałatkach, to olej kokosowy przyniesie nam jedynie korzyści. I niesamowite walory smakowe! :)

Kto z Was dołączył olej kokosowy do swojej diety?

Pozdrawiam! Jaskółka

Disqus for Jaskółcze Ziele