4 gru 2013

Jak się odżywiać, by pozbyć się niespodziewajek? Cz. I - CYNK

Każda z nas marzy o nieskazitelnej cerze, a część z nas zmaga się z trądzikiem. Dla osób z trądzikiem nieskazitelną cerą, do której się dąży, jest już buźka bez problematycznych diod. Nasz los, tj. posiadaczek cer problematycznych, jest o tyle dramatyczny, że nawet przy najlepszej pielęgnacji jesteśmy w stanie jedynie ograniczyć wysyp niespodziewajek, a nie ich zupełnie się pozbyć. Może pies pogrzebany jest... w odżywianiu?


Choć dermatolodzy sprzeczają się co do słuszności teorii, jakoby żywność miała wpływ na trądzik, ja osobiście widzę w tym jakiś większy sens. Na pewno niejedna z Was zaobserwowała, że po zjedzeniu np. wyjątkowo ostrej poprawy lub dużej ilości czekolady na następny dzień wita nas wysyp. W takim razie coś musi być na rzeczy.
Co do jednego dermatolodzy są zgodni: samo odżywianie się nie ma wpływu na występowanie trądziku lub jego brak, pomaga jedynie kontrolować ilość diod na naszej buźce. Ja osobiście bardzo chętnie będę trzymać trądzik na wodzy, tym bardziej, że prawidłowe odżywianie jest w stanie poprawić ogólny stan cery - szkoda więc nie spróbować.

Najważniejsze, by włączyć do swojej diety witaminy, cynk i błonnik. Z cynkiem jest najtrudniej, gdyż jest ciężko znaleźć go w pożywieniu i do tego jest słabo przyswajalny przez nasz organizm. Wpływa na nasz trądzik, ponieważ działa antybakteryjnie, od środka. Dodatkowe właściwości cynku, które mają istotną rolę w pielęgnacji to: poprawia kondycję skóry, włosów, paznokci, potrafi magazynować się w skórze i włosach (i działać, i działać...:)). Reguluje również cykl miesiączkowy, hormony przestają buzować i mamy mniej krost.
Warto wspomnieć, że cynk, który dostał się do komórek, spowalnia ich starzenie się oraz chroni je przed wolnymi rodnikami... czyli nasze komórki się "cynkują" :)


Cynk znajdziemy w warzywach takich jak kapusta, ogórek, seler, zielony groszek. Jednak najwięcej znajdziemy go w mięczakach, czyli ostrygach, małże oraz w innych owocach morza - co mnie bardzo cieszy, bo lubię owoce morza :)
Bardzo dużo cynku znajduje się w... drożdżach, szczególnie piwnych. Stąd też wpływ drożdży na stan naszej buźki (co niestety u mnie się nie sprawdziło, możecie o tym poczytać tutaj: klik). Jeśli nie jesteście przekonane do picia drożdży, możecie zrobić sobie z nich maskę, zarówno na włosy, jak i na twarz. Ważne jest, by najpierw drożdże "zabić" poprzez zalanie wrzątkiem - w przypadku maski wystarczy, by woda przykryła całe drożdże. Do takiej maski możecie dodać np. miodu czy też jogurt.

Dzienne zapotrzebowanie na cynk to 15-30mg. 100g ostryg zawiera 63mg cynku, a 85g ostryg wędzonych, które można kupić w konserwach zawiera 103mg. Dla porównania, 100g wątroby wołowej zawiera jedyne 3mg cynku, a jest ona uważana za bogate źródło tego pierwiastka.


Jeśli chodzi o dostarczanie cynku w postaci warzyw, trzeba pamiętać, że gotowane warzywa już go nie zawierają - cynk jest w nich magazynowany w postaci soli rozpuszczalnych w wodzie. Warto więc spożywać warzywa surowe, np. w postaci przepysznej sałatki skropionej oliwą :)

Oczywiście cynk można przyjmować w suplementach (tak jak ja to obecnie robię :P), jednak ten cynk nie jest tak przyswajany jak naturalny, jednak lepszy rydz niż nic. Choć ja osobiście chętnie przerzucę się na ostrygi!

Uwaga! Cynk ma wiele wrogów, a główne z nich to: alkohol, mleko i jego przetwory, cukier (słodycze sio!) i zbyt duże ilości błonnika. Dla przykładu nadmierne spożywanie słodyczy pozbywa nas przeciętnie 3mg cynku dziennie.

Na do widzenia szepnę Wam, że w starożytności na bazie cynku przygotowywało się napój miłosny (ponieważ cynk odkłada się w gonadach, regulując ich pracę, w jądrach stymuluje produkcję testosteronu). Stosowano do tego opiłki metalu, rybie i ptasie wnętrzności oraz kości gadów, czyli rzeczy bogate właśnie w cynk. Jestem bardzo ciekawa, jak przekonywali swojego przyszłego partnera do wypicia tej mikstury... :)


Pozdrawiam Was gorąco! Jaskółka

22 komentarze:

  1. Szczerze mówiąc, każdy produkt wyklucza jakiś drugi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego dietę się dopasowuje do swoich potrzeb :) Czytałam już wiele artykułów, w których autorzy uważają, że osoby z problemami powinny ograniczać nabiał w swojej diecie. Błonnik usuwa cynk, ale w nadmiarze - a właściwie wszystko w nadmiarze w jakiś sposób szkodzi, ku chwale reguły "co za dużo to nie zdrowo".
      A co do alkoholu i słodyczy, to chyba oczywista sprawa, nie tylko w przypadku cynku.

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy post :) Mam takie problemy niestety ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety również :/

      Usuń
    2. ja też i uwielbiam słodycze, niestety...

      Usuń
    3. też myślałam kiedyś, że nie dam rady bez słodyczy... a potem znalazłam zastępnik: orzechy i suszona żurawina... :)

      Usuń
  3. przydatny post :) moja cera na szczęście nie marudzi jak moja dieta nie zawiera wszystkiego czego powinna :)
    natomiast mój luby jest uczulony na ziarno kakaowe i jak tylko zje za dużo czekolady lub jej pochodnych, to na drugi dzień go wysypuje na twarzy na maxa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieciekawie. nie jest czekolady jakoś specjalnie często, ale jak rzucę się na tort czekoladowy...

      Usuń
  4. Ja jakoś nigdy nie przepadałam za owocami morza, aczkolwiek ostryg nigdy nie próbowałam! Chociaż nie przekonują mnie te z supermarketów :( poczekam, aż mnie chłopak zabierze na kolację do restauracji!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cynk brałam kiedyś w tabletkach, ale nie zauważyłam wielkiej zmiany w stanie mojej cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie coś działają.. ale na razie nie chcę zapeszać, opowiem jak wykończę opowiadanie!

      Usuń
  6. Też nie wiem co myśleć o wpływie np czekolady na wypryski. W moim przypadku średnio się to sprawdza. Choć wierzę oczywiście, że niezdrowe odżywianie wpływa źle na cerę. Ja jako nastolatka, nigdy problemów z trądzikiem nie miałam, zaczęły się niestety od niedawna i wiem, że mają głownie podłoże hormonalne. Czekam aż organizm wróci do normy i wtedy zobaczymy co będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam większych problemów cerą, jednak regulacja cyklu przydałaby się ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawe info na temat cynku :P

    OdpowiedzUsuń
  9. nie jadłam nigdy ostryg, ciekawe jak smakują :)
    ja od końca listopada piję drożdże, bo chcę przyspieszyć porost włosów, a nie wiedziałam, że są bogate w cynk. Chętnie poczytałabym o Twojej kuracji, ale link w poście nie działa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! zaraz to naprawię... zawsze można poszukać na liście postów, jest chyba nawet osobna etykieta - drożdże :)

      Usuń
  10. ja kiedyś przyjmowałam cynk, ale większych efektów nie było niestety.
    Choć pasta cynkowa od zewnątrz nieźle działa :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie zaś pasta cynkowa się nie sprawdzała...

      Usuń
  11. Na niespodziewajki kiedyś pomagała mi taka jakby maść z Avene, zawierała właśnie cynk. była GENIALNA. Interesujący post, przeczytany od deski do deski. Teraz już będę wiedziała, jak się wspomóc :)
    A mikstura? No jak? Kijem przez łeb i do dzióbka! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawy fundament przyszłej miłości :) "a pamiętasz jak zdzieliłeś mnie kijem? wtedy się w Tobie zakochałam..."!!!

      Usuń
  12. Bardzo ciekawy post :-) Osobiście uważam, że sama czysta dieta jest już dużą pomocą dla problematycznej cery, choć nie eliminuje problemu trądziku - wiem po sobie. Świadome spożywanie dobroczynnych składników, na pewno jej nie zaszkodzi, a jedynie może pomóc.Zawsze warto spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to dla mnie źródło motywacji ♥
Jeśli masz do mnie pytanie: ziele.jaskolcze@gmail.com

Disqus for Jaskółcze Ziele