Podczas gdy my przemierzamy półki w galeriach i strony internetowe w poszukiwaniu kremu idealnego, Japonki stawiają na dogłębne oczyszczanie. Każda dbająca o siebie Japonka w swojej łazience posiada kilka produktów do tego przeznaczonych. Wieczorne oczyszczanie wiążą z relaksem, który rozładowuje wszelkie trudy dnia. Oczyszczanie składa się z kilku etapów, a każdy z nich jest połączony z odprężającym, odmładzającym masażem (jak prawidłowo wykonać masaż twarzy poczytacie tutaj: klik) :
- oczyszczanie twarzy bez wody - mleczkiem, olejkiem
- mycie twarzy pianką lub żelem oczyszczającym
- w tym miejscu raz w tygodniu przychodzi czas na peeling
- na koniec tonizowanie, które ma na celu złuszczenie skóry i zwężenie porów
Dokładne oczyszczanie nie tyczy się jedynie twarzy. Równie wielką uwagę przykładają do ciała - swój wieczorny rytuał kąpieli rozpoczynają od prysznicu, raz w tygodniu połączonego z peelingiem całego ciała. Dopiero wtedy, już czyste, biorą długą, relaksującą kąpiel. Do kąpieli dodają różnego rodzaju olejki, by natłuścić i wygładzić ciało, ale również uwielbiają kąpiele z dodatkiem mleka, soku z imbiru czy sake, które ujędrniają ciało. Czasem dodają do kąpieli również pokrojone plastry cytrusów, by rozjaśnić skórę.
Dla Japonek jasna, wręcz porcelanowa cera jest niezmiernie istotna. Dlatego stosują kremy z wysokimi filtrami, co mogłybyśmy od nich zapożyczyć, gdyż nie ma lepszej profilaktyki przeciwzmarszczkowej. Do tego mają fioła na punkcie owłosienia twarzy. Ponieważ mają one czarne włosy, na ich jasnych buźkach są one bardzo widoczne - więc się depilują.
Dla dodatkowej ochrony przed słońcem twarz zasłaniają parasolkami (w Japonii można już spotkać parasolki z filtrem UV) i kapeluszami, dłonie chowają w rękawiczkach.
Skoro już jesteśmy przy dłoniach, trzeba by było powiedzieć parę słów o manicure japońskim. Możemy go sobie zafundować już w większości naszych gabinetów kosmetycznych. Polega on na wsmarowaniu w paznokcie wzmacniającej masy perłowej, a następnie na starannym wypolerowaniu płytek. Paznokcie Japonek dzięki temu zabiegowi przypominają rzadką różową perłę. Zadbanie dłonie w Japonii świadczą o kobiecie, a ten zabieg jeszcze do niedawna zafundować sobie mogły jedynie arystokratki.
Według Japonek, kobieta niepomalowana to kobieta zaniedbana - makijaż odgrywa u nich bardzo ważną rolę. Jednak mocno umalowane Japonki to rzadkość, choć i takie się zdarzają. Stawiają na naturalność i podkreślenie swojej urody.
Jednak nie tylko pielęgnacja pozwala im zachować tak młody wygląd. Trzeba zaznaczyć, że Japonki rzadko kiedy piją zimne napoje, ponieważ żyją w przekonaniu, że utrudniają one trawienie pokarmów oraz zmniejszają rozpuszczanie niechcianych tłuszczy, które znajdują się w pożywieniu. Zamiast szklanki orzeźwiającego napoju fundują sobie ciepłą herbatę i żyją w zgodzie z potrzebami swoich ciał. Czerpią z tego jeszcze dodatkowe korzyści, ponieważ ciepła biała lub zielona herbata działają korzystnie na układ krążenia oraz pobudzają metabolizm. Ponadto, zielona herbata stanowi bombę antyoksydantów!
A skąd u nich nienaganna sylwetka? Nie znajdziemy w ich menu fast-foodów i ciężkostrawnych rzeczy, nie znajdziemy u nich gazowanych napoi. Za to na ich talerzy na pewno znajdą się ryby, bogate w kwasy tłuszczowe, grzyby czy kiełki bogate w związki mineralne, świeże owoce i warzywa. No i oczywiście ryż, o którym rozpisywałam się już tutaj: klik. Dodatkowo uwielbiają owoce morza, istne bogactw cynku i algi morskie występujące np. w sushi (które ja sama uwielbiam :)) znane ze swoich właściwości antyoksydacyjnych. Swoje potrawy wolą przygotowywać na parze, która pozwala im zachować pełnię składników odżywczych.
Do tego dochodzi sport, Japonki ćwiczą jogę i pilates, co dodatkowo kumuluje w nich energię. I do tego z niechęcią podchodzą do używek typu alkohol i papierosy. Wyjątkiem jest kawa, bez kawy ciężko jest przetrwać w kraju żyjącym pracoholizmem.
Nic tylko pozazdrościć wspaniałego podejścia do życia! Zapożyczacie coś od Japonek? Ja zapożyczam ochotę na sushi... :)
Pozdrawiam! I.