6 paź 2013

Henna wzięła mnie z zaskoczenia!

I ujęła tym moje serce. Zapewne nie raz skarżyłam się tutaj, jak i u Was na problem ze swędzącą głową. Minął już miesiąc odkąd odłożyłam Babydreama w najciemniejszy kąt, by zakurzył się na amen, a moja głowa zamiast coraz lepiej miała się coraz gorzej. Szczególnie w przeciągu ostatnich dni, choć myślałam, że już jest lepiej, dopadło mnie tak niesamowite swędzenie, że drapałam się kiedy tylko mogłam. Prawdziwą mordęgą było powstrzymanie się od drapania. Klasycznie wystąpił też łupież, jednak tego się spodziewałam jak tylko doszło do mnie, że skóra głowy jest podrażniona, gdyż zawsze miałam z tym problem (swoją drogą łupież zwalczyłam... wykluczeniem SLSu z pielęgnacji!). Najbardziej bałam się nawrócenia wypadania włosów. Zaczęłam wzmożoną kurację olejem kokosowym i rycynowym na skalp, dodatkowo stosowałam kompres jajeczny nawilżający z Joanny, nakładałam na skalp miód, płukałam rumiankiem i pokrzywą, jako szampon stosowałam delikatny żel Facelle do higieny intymnej (czekając na szampon z Planety Organici), starałam się myć głowę najrzadziej jak tylko mogłam - a z reguły muszę myć głowę codziennie. Zaczęłam już nawet szukać po internecie jakichś maści na główkę, m.in. zainteresowała mnie maść, którą recenzowała wczoraj Magdalena N. (klik) - tak sobie myślę, że i tak ją kupię, w razie takich nagłych przypadków w przyszłości, koszt w sumie niewielki. W międzyczasie nałożyłam hennę na głowę, pół na pół z odżywką do loków z Isany, gdyż moje włosy już się prosiły o odżywienie koloru. Uśmiechałam się już z henną na głowie, gdyż miałam mieć święty spokój na 2 godziny... a tu się okazuję, że jak zmyłam hennę wczoraj popołudniu, tak swędzenie nie wróciło do teraz. Mam nadzieję, że zostanie tak już jak najdłużej, ale zapobiegawczo dalej będę stosować olej kokosowy i rycynowy na skalp przed myciem i kupię sobie maść, o której pisała Magda :)

Chcecie zobaczyć zdjęcia z hennowania czy już macie dość zasypywania zdjęciami? :) Muszę się pochwalić, że w końcu wiem jak uzyskać swój wymarzony odcień, który w ciemnych pomieszczeniach wygląda na czerwień! :)
Pozdrawiam! I.

Disqus for Jaskółcze Ziele