Buteleczka jest schludna, klasyczna i bardzo elegancka. Prosta, szykowna naklejka ze złotą ramką, prosty, podłużny flakonik z przeźroczystym płynem i srebrna nakładka... A gdy ją otwieramy...
nuta głowy: malina, granat, śliwka, rabarbar, arbuz
nuta serca: konwalia, jaśmin, róża, różowy pieprz, goździk, kadzidło frankońskie, mirra, drzewo gwajakowe
nuta bazy: cedr, paczula, ambra, piżmo
Zapach jest niesamowity. Pierwsze, co uderza w nozdrza to zapach ostrego pieprzu i mięty, a jednocześnie świeżości i delikatnej słodyczy. To pierwsze doznanie jest dość kontrastujące i nie każdemu może przypaść do gustu, gdyż trochę drażni. W tym momencie albo się te perfumy kocha całym sercem, albo nienawidzi. Gdy ten etap znika, zapach staje się coraz bardziej zmysłowy, delikatny, owocowo-kwiatowy. Na sam koniec wita nas bukiet korzennych doznań. Jest to niewątpliwie najpiękniej rozwijający się zapach, z jakim miałam styczność.
Zapach jest trwały, na mojej skórze utrzymuje się mniej więcej 6-8 godzin. Jest idealny, jeśli chcemy otulić się zmysłowym, zaskakującym i tajemniczym zapachem.
Mam 30ml buteleczkę, która kosztowała 39 funtów. 100ml kosztuje 78 funtów.
Podobno zapachy Jo Malone powinno się łączyć, eksperymentować, komponować własny, niepowtarzalny zapach. Kto wie, kto wie?
Zapach jest trudno osiągalny w Polsce, choć wiem, że to nie jest niemożliwe. Chętnie bym wypróbowała inne zapachy Jo Malone. Ciekawa jestem czy każdy będzie się tak pięknie rozwijał :)
Zainteresowałam się historią Jo Malone. Jest ona z wykształcenia kosmetyczką, która, będąc w zawodzie, komponowała zapachy łącząc oleje w swojej kuchni. Kilka olejków uzyskiwała własnoręcznie i sprzedawała klientkom jako olejki do kąpieli lub do smarowania ciała. Następnym jej krokiem były świece zapachowe, ponoć sama Madonna była nimi zachwycona. Wreszcie przyszedł czas na perfumy... :) Jej Lime Brasil&Mandarin jest w spisie 20 najsłynniejszych kobiecych perfum. Jo Malone w 1996 sprzedała swoją firmę i wróciła w 2005r. z nową kolekcją zapachów inspirowanych... jedzeniem! Przyznam się, że kusi mnie ta opcja. Sama Jo twierdzi, że zapachy nie mają nic wspólnego z jej poprzednią firmą i że Jo Loves to również nowa Jo Malone.
Miałyście kontakt z Jo Malone? Jakie jest Wasze zdanie o tych perfumach?
Pozdrawiam! I.