19 wrz 2013

Honeymania po mojemu!

Dzisiaj wracamy do domowej pielęgnacji i bierzemy na tapetę miodek. Dziwię się, że nie pisałam o nim nic wcześniej - używam go chyba najdłużej ze wszystkich produktów rodem z kuchni, a ostatnio, po długim okresie "nielubienia" miodku (a dochodziło do takich sytuacji, że sam zapach miodu wywoływał u mnie mdłości...), zaczęłam go znowu jeść ze smakiem! Teraz już nie wyobrażam sobie tych coraz chłodniejszych wieczorów bez kubka gorącego mleczka z miodem.


Miód, oczywiście już pomijając jego szeroko znane właściwości lecznicze, posiada właściwości antybiotyczne, hamuje rozwój bakterii, wirusów i grzybów (przez co bardzo długo zachowuje swoją przydatność do spożycia, dlatego mój chłopak wiecznie powtarza, że jak nadejdzie inwazja zombie to kupujemy ogromny zapas miodku i zamykamy się w piwnicy :)). Zawiera glukozę, fruktozę, kwasy organiczne między innymi: jabłkowy, cytrynowy, winowy i mlekowy, białka, aminokwasy i sole mineralne.

Ponieważ ma bardzo bogaty skład, świetnie odżywia naszą skórę, dzięki swoim właściwością antyseptycznym jest świetny w walce z trądzikiem i łupieżem. Włosy po kuracji miodkiem są lśniące, miękkie i mniej wypadają. Miód pomaga również z problemem przetłuszczania się włosów.

Jak ja wykorzystuję miodek?
  1. Kąpiel mleczna (opisywana tu: klik) - na 2 szklanki mleka przypadają 2 łyżki miodu (dowolnego). Podgrzewamy mleko i rozpuszczamy w nim miód. Następnie przygotowaną miksturkę wlewamy do wanny z wodą i cieszymy się kąpielą godną samej Kleopatry :)
  2. Maseczka z miodku - trudno ją nazwać maseczką, ponieważ polega na nakładaniu samego miodu na twarz, a następnie przykrycie twarzy muślinową szmatką/chusteczką higieniczną, by miodek nie spływał. Trzymamy na twarzy ok. 10 min. Skóra jest niesamowicie odżywiona!
  3. Peeling cukrowy do ust - 1/2 łyżeczki cukru mieszamy z 1/2 łyżeczki miodku (konsystencję można dobierać pod siebie, zmieniając proporcję) i nakładamy na usta. Nie ma nic lepszego dla naszych ust :)
  4. Maseczka/peeling do twarzy - 1 łyżkę otrębów owsianych moczymy w mleku i miodzie przez całą noc (albo kilka godzin, jak komu wygodnie), następnie nakładamy na twarz jak maseczkę. W trakcie można delikatnie masować twarz, by uzyskać efekt lekkiego peelingu. Trzymamy na twarzy ok. 15 minut.
  5. Maska do włosów dla wzmocnienia i przeciw wypadaniu włosów - 1 łyżkę olejku kokosowego podgrzewamy, a następnie mieszamy z 1 łyżką miodku (energicznie, bo niezbyt dobrze się łączą). Mieszankę nakładamy na włosy póki ciepła, oczywiście uważając, by temperatura była przyjazna dla skóry głowy. Szczególnie zwracamy uwagę na skalp. Wraz ze spadkiem temperatury mieszanka może się zrobić kleista. Włosy związujemy, zakładamy czepek i ręcznik (ja mam specjalną czapkę z pomponem na tę okazję!) i zostawiamy tak na parę godzin. Maska koi podrażniony skalp, przez co zmniejsza wypadanie włosów, a włosy są po niej lśniące i ładnie się rozczesują.
Lubicie się z miodkiem? Stosujecie nie tylko kulinarnie? :)

P.S. Przepraszam za nieobecność. Szykuje mi się koncert w przyszłą sobotę, więc w całości poświęcam się temu tematowi. Mam nadzieję, że zajrzę do każdej z Was przez weekend, bo tęsknię już za Waszymi notkami!
Pozdrawiam! I.

Disqus for Jaskółcze Ziele