5 lip 2014

Z babcią Agafią włosy rosną jak szalone!

Na serum na porost włosów miałam chrapkę od dawna. Ci z was, co śledzą mnie od dłuższego czasu, dobrze wiedzą, że chwytam się każdego sposobu na przyspieszenie porostu włosów. Marzą mi się bujne kłaczki do pasa, a do cierpliwych istotek nigdy nie należałam. Zdrową dietę prowadzę już od dłuższego czasu, od dłuższego czasu również suplementuję, jednak Jaskółce ciągle mało i mało piórek. Już kilkukrotnie wpadłam na pozytywne recenzje dzisiejszego bohatera, przetestowała je również moja mama, której włosy pięknie się zagęściły. Po prostu musiałam je mieć!


Buteleczka przypomina lekarstwo. Ale tym ma właśnie być, lekarstwem na moje utrapienia! Sama w sobie butelka jest poręczna, atomizer pięknie działa - z pomocą takiej mgiełki łatwo rozprowadzić produkt po skalpie, kawałek po kawałku.

Serum jest zwykłą cieczą, nie trzeba bawić się z dziwną konsystencją, nie ma uczucia lepkości, łapki po nim są czyste. Samo w sobie z początku ma jasny kolor, w trakcie użytkowania brunatnieje i przybiera czerwonej barwy. Tak było w przypadku buteleczki mamy, mojej czy mojego B. (taaak, wszyscy chcemy mieć piękne czupryny :)), kwestia utlenienia się produktu.

Zapach jest ziołowy, z wyczuwalnym aromatem ostrej papryczki. Lepiej nie wdychać mgiełki, bo można się zakichać na śmierć. Przeszłam przez to, nie polecam!

Swój skalp raczymy...

Wyciągiem z prawoślazu, olejem z cytryńca chińskiego, wyciągiem z żeń-szenia, olejkiem z melisy, wyciągiem z łopianu, pokrzywy, kotków brzozowych, drożdży piwnych, papryczki chili, Climbazole (środek leczniczy zapobiegający łupieżowi), alantoina, Pantothenic Acid (prowitamina B5), Neolone (konserwant)

Serum nie tylko pozwoli nam przyspieszyć nadejście dnia, w którym osiągniemy wymarzoną długość, ale również zapobiegnie wypadaniu włosów, wspomoże w walce z łupieżem, pięknie odżywi skalp, jak i same włosy. Cebulki włosowe będą lepiej dotlenione, pobiorą multum składników odżywczych i nasze włosy będą rosły, aż będzie trzeszczało! 



Serum używa się bardzo wygodnie. Niektóre dziewczyny pisały o przeciążaniu włosów, gdy stosowały go na wyschnięte włosy - u nas u nikogo nie miało to miejsca, przy czym włosy mamy są cienkie i bardzo łatwo je obciążyć. W razie czego można stosować go oczywiście na wilgotne włosy, serum się trochę rozcieńczy z wodą, ale będzie działać równie dobrze. Zawsze można zwiększyć częstotliwość używania (według producenta: co 2-3 dni).


Wyniki? U mnie 1,5 centymetra w miesiąc. Bez wspomagania nie udaje mi się osiągnąć centymetra (dlatego włosy hennuję z reguły co dwa miesiące). U B. efekt nieco "gorszy", ponad 2 centymetry! Dlaczego gorszy? Mój B. jest chodzącym cudem natury, któremu w miesiąc bez niczego rośnie 1,5 centymetra. Ale z racji tego, że oboje tęsknimy do jego długich włosów, przyspieszamy porost jak tylko możemy :)

W moim przypadku zauważyłam znacznie większy porost w babyhair, ale z tego co zauważyłam przy wszystkich eksperymentach z porostem włosów - tak to właśnie u mnie wygląda. W najbardziej newralgicznym miejscu porosło mi nawet 3 cm, a włosków przybywa i przybywa. Bez ulizania wyglądam jak słoneczko, a moja grzywa rośnie, rośnie... - jeszcze trochę i do lwa się upodobnię :)

Do tego włosy faktycznie rosną silniejsze i pełne blasku. Trochę gorzej jest w przypadku hamowania wypadania włosów i z łupieżem. Mój skalp lubi wariować i co jakiś czas łupież wraca, lecz w tym wypadku winą jest moja nadwrażliwość - sam produkt ma walczyć z grzybami Pityrosporum Ovale, które w większości przypadków wywołują łupież, u mnie problem jest innej natury. A włosy wypadają, jak wypadały, wiecznie podrażniony skalp na pewno macza w tym palce. U Bartka słabiej wypadają.

Wygląda na to, że prędko się z serum nie rozstaniemy :)

A Wy jak przyspieszacie porost?


Pozdrawiam ciepło! Jaskółka


25 komentarzy:

  1. też chciałabym osiągnąć taki przyrost, nigdy nie mierzyłam ile miesięcznie mi dorasta ale 2 cm to według mnie dużo. chyba zdecyduję się kupić to serum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto jednak zwrócić uwagę na to, co uwzględniłam w tekście - Bartkowi generalnie szybciutko włoski rosną, 1,5 cm na miesiąc to u niego norma. Przez pół roku urosło mu 16 cm (właśnie go zmierzyłam :)), wychodzi 2,67 cm na miesiąc! Mi w rok urosło 18 cm, średnia 1,5 cm.

      Usuń
  2. mam je, lubie, ale ma jedną wadę -> przetłuszcza włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, i tutaj wszystko zależy na kogo padnie. Mam przetłuszczające się włosy (chociaż już coraz mniej!) i bez problemu mogłam go używać codziennie, na suche włosy. Tobie przetłuszcza, innym obciąża... a naszej całej trójce miło z nim było :)

      Usuń
  3. fajnie, że u Ciebie tak dobrze zadziałało - u mnie niestety nie dało żadnych widocznych rezultatów, zużyłam jedną buteleczkę, może powinnam zużyć jeszcze jedną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi przy jednej butelce wszystko wyszło, jestem około w połowie. Główka główce nie równa, mnie mało co niestety rusza, cieszę się, że chociaż to dało radę :)

      Usuń
  4. Zazdroszczę! U mnie obecnie gości aktywator wzrostu z Banii Agafii, a może coś ruszy moje włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo! O nim jeszcze nie słyszałam! Chętnie poczytam u Ciebie :)

      Usuń
  5. Jakieś cudo! Ostatnio widziałam je, w którejś internetowej mydlarni i tak sobie wisiało otwarte długi czas w dodatkowej karcie przeglądarki i nie zostało kupione... Głupia ja! Jutro spędzam czas przed monitorem - czas na fajne zakupki! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. kotki brzozowe? <3 ale to słodko brzmi :D muszę koniecznie mieć to serum! ostatnio pokochałam wcierki na nowo. na wypadanie polecam kozieradkę, mnie w niecały tydzień udało się ograniczyć wypadanie o połowę. aż się boję co będzie za miesiąc :D (podobno po niej włosy też szybko rosną). w zapasie mam jeszcze wodę brzozową a na liście chciejstw jeszcze inną wcierkę, już nawet dokładnie nie pamiętam nazwy, ale na pewno też była od babuszki. teraz nie wiem na którą jako pierwszą się zdecydować! :D
    ten Twój chłopak to rzeczywiście jest jakiś cud natury! już nie chodzi o przyrost włosowy, a samo to, że ma tyle cierpliwości do takich kosmetycznych rzeczy! pozdrowienia dla Bartka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kozieradka ponoć porządnie śmierdzi i jakoś to mnie skutecznie odstrasza. Ale krążę koło niej w myślach, może na jesień wypróbuję. Przez najbliższe trzy miesiące czeka na mnie niezła kuracja, dla Was również mam niespodziankę, ale na razie cicho sza :)
      B. sam chciał coś na włosy, tęskno mu za długimi :)

      Usuń
    2. Ach, i oczywiście B. też Cię pozdrawia :):):)

      Usuń
  7. Coś dla mnie :D Też jestem niecierpliwa i nie mogę się doczekać aż włoski mi urosną ;D Tyle, że mi wystarczyłaby taka długość jak u Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś myślałam, że tyle mi wystarczy ;> Marzą mi się teraz do pasa.

      Usuń
  8. Miałam kilka podejść z zapuszczaniem, ale zawsze w rezultacie ścinałam włosy na krótko bo... za wolno rosły. Będę miała na uwadze ten produkt jeśli zdecyduje sie na ostateczne zapuszczanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam, dwa razy ścięłam sporo włosów na boba. Ale teraz trzymam się mocno, w dłuższych mi lepiej :)

      Usuń
  9. Obecnie wcieram kurację wzmacniającą Joanna, Rzepa, ale już wiem, co będzie następne na mojej liście zakupów. Widziałam to serum jakiś czas temu w którymś ze sklepów internetowych, ale nie zdecydowałam się na nie, bo stwierdziłam, że mam już przyśpieszacz. Teraz trochę żałuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie poczytam, jak tam Rzepa u Ciebie się sprawdza :):):)

      Usuń
  10. Chwilowo męczę Orientanę, ale kurczę... muszę to mieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Męczysz? Ja tę Orientanę bardzo lubię :):):)

      Usuń
  11. o to bym chciała mieć, przeciw wypadaniu;)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach ja obiecałam sobie nie inwestować już w takie cuda bo u mnie nie działają a u Ciebie taki post :) I jak ja mam się nie skusić i nie walczyć o te moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to dla mnie źródło motywacji ♥
Jeśli masz do mnie pytanie: ziele.jaskolcze@gmail.com

Disqus for Jaskółcze Ziele