Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postanowienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postanowienia. Pokaż wszystkie posty

2 sty 2016

Podsumowanie roku 2015

Cześć kochani! Wraz z nadejściem nowego roku wypadałoby zrobić podsumowanie minionego. A był to dla mnie naprawdę piękny rok, bardzo emocjonalny i pełen sukcesów. Najważniejszym wydarzeniem minionego roku były moje zaręczyny z Tośkiem w pięknej Chorwacji - i chociaż plany dotyczące ślubu nieco nam się pokomplikowały, to najważniejsze jest to, że nasza miłość rozkwita :) W 2015 miałam też okazję wystąpić ze swoim własnym koncertem, a końcówka minionego roku przyniosła też nadzieję na następne występy - tym razem akustyczne i znacznie bardziej przemyślane.

Zmieniłam również kilka rzeczy w swoim życiu, zaczęłam się zdrowiej odżywiać i zauważyłam, że te mniej zdrowe jedzenie, i również potrawy ciężkostrawne, smażone i tłuste źle robią mojemu brzuszkowi. Rzadko sięgałam po słodycze i jedynie końcówka roku, gdzie faktycznie byłam już przemęczona wszystkim i przestałam dbać o jakość swoich posiłków i przekąsek, była małą porażką. Ale porażką, która pokazała mi, że nie warto iść w tym kierunku, bo i samopoczucie się pogorszyło, i miałam problemy z brzuszkiem oraz z buzią.

Ze sportem byłam przez chwilę za pan brat, obecnie raz w tygodniu, w ramach akademickiego wf-u chodzę na aerobik. Nie jest to dużo, ale zawsze to lepsze niż nic. Mam zamiar od przyszłego tygodnia (gdy tylko wrócę do Opola) zapisać się z koleżanką na zumbę.

Pod względem duchowym jestem z siebie bardzo zadowolona. Przeczytałam trochę książek, bardziej i mniej wspaniałych. Nie dużo, ale zdecydowanie więcej niż w zeszłym roku, co bardzo mnie cieszy. Zagrałam w jeszcze więcej wspaniałych gier, które dostarczyły mi niesamowitych przeżyć. Obejrzałam naprawdę masę filmów i udało mi się zorganizować kilka "kinowych śród" ze znajomymi. Pierwotnie spotkania miały być cotygodniowe, ale wyszło jak zwykle... Ważne, że kilka tych spotkań się odbyło, a obejrzane przez nas filmy były naprawdę ciekawe. Wrzuciłam też kilka dodatkowych kartek do szuflady i pod koniec roku wybrałam się na cudowny koncert Florence and the Machine, który sprawił, że na serduszku zrobiło mi się cieplej.

W nadchodzącym roku życzę Wam i sobie dużo małych sukcesów, małych kroczków w dobrym kierunku, które codziennie będą wywoływać uśmiech na twarzy.

http://quoteswords.com/ 

quoteswords.com

 
Podsumowanie musi oczywiście również dotyczyć bloga, w końcu stał on się niemałą częścią mojego życia. Pokaże Wam dzisiaj, które posty były w minionym roku najbardziej popularne.


Pozbywanie się henny z włosów i droga do mysiego blondu


Dzielnie kibicowaliście mi, gdy próbowałam wypłukać hennę za pomocą coli i borasolu, przy próbach rozjaśniania hennowanych włosów w domu za pomocą kąpieli rozjaśniającej, jak i przy dekoloryzacji i tonowaniu przeprowadzonych już u fryzjera. Wielu z mojego otoczenia mówiło mi, że niepotrzebnie niszczę włosy, że będę żałować i pewnie po kilku miesiącach ponownie sięgnę po hennę... ale ja dopięłam swego i jestem bardzo zadowolona z mojego obecnego koloru włosów. Za mną już dwa farbowania na mój mysi kolor, odrost jest już praktycznie niewidoczny i mogę spokojnie zapuszczać naturalne włosy - jedynie na końcach ciągle jeszcze wychodzi rudość, ale na szczęście udało mi się przez wakacje zapuścić na tyle duży naturalny odrost, że wygląda to jak zabieg celowy, takie rudawe ombre :)

http://jaskolcze-ziele.blogspot.com/2015/10/z-henny-do-mysiego-blondu.html


Naturalnie z Pudełka


Naturalnie z Pudełka to comiesięczna niespodzianka w postaci boksów z naturalnymi kosmetykami. Zdecydowałam się na sierpniową edycję i nie żałuję - wszystkie produkty bardzo mnie ucieszyły i zostały wykorzystane! Nie kupiłam następnych edycji tylko dlatego, że chce zminimalizować ilość swoich zasobów - całkiem nieźle mi to idzie! - ale muszę przyznać, że niejednokrotnie żałowałam, że nie kupiłam pudełka (te dostępne na allegro po ukazaniu zawartości rozchodziły się jak ciepłe bułeczki!). W nowym roku na pewno skuszę się na kilka boksów.

http://jaskolcze-ziele.blogspot.com/2015/08/naturalnie-z-pudeka-sierpien-2015.html


Koronkowe Soft Bra od Le Feminin


Zakochałam się w delikatnych koronkowych biustonoszach w zeszłym roku, i ta miłość trwa! I wychodzi na to, że Wy również je uwielbiacie. Obecnie posiadam dwa biustonosze z czarnej koronki od Le Feminin - model Essential i Yoshe - a trzeci, z białej koronki (Ruse) jest już w drodze do mnie. Takie biustonosze są zdecydowanie wygodniejsze, niemal nie czuć ich na sobie, a są tak niesamowicie seksowne i kobiece...  Rozumiecie, o co mi chodzi :)

W nadchodzącym roku mam małe plany uszyć własny koronkowy biustonosz - to znaczy ja się ładnie zmierzę i powycinam wszystko, a Tosiek będzie szył, ja mam dwie lewe ręce do szycia! Zainspirowała mnie Magda z bloga Kociamber w podróży - uszyła naprawdę wspaniały biustonosz całkiem sama!



Kubeczek menstruacyjny


Najbardziej popularna notatka minionego roku, która swoją premierę miała dokładnie rok temu :) Z kubeczkiem nie rozstaję się po dzisiejszy dzień, jest on moją małą rewolucją i sprawił, że w te dni czuję się po prostu komfortowo.


Jak się czujecie w nowym roku? Macie jakieś konkretne postanowienia? Jakie są Wasze przemyślenia odnośnie minionego roku?


Trzymajcie się ciepło! Jaskółka


20 wrz 2015

Oswajamy jesień | Jesienne postanowienia

Cześć kochani! W minionym tygodniu byłam w Opolu dopiąć parę spraw związanych z mieszkaniem, uniwersytetem. Musieliśmy też gruntownie wyczyścić mieszkanie, które przez cztery miesiące stało puste, a i poprzedni lokatorzy nie pokwapili się przed jego opuszczeniem o odrobinę sprzątania... Na szczęście to najgorsze już za nami, zwieźliśmy najważniejsze rzeczy i pod koniec września czeka nas jedynie małe przemeblowanie i trochę magii, by nasze 30 metrów kwadratowych stało się... nasze :)

Ponieważ moje wakacje się w końcu kończą, a za drzwiami nie tylko czeka powrót na uniwersytet, ale również piękna kolorowa jesień, zdecydowałam się spisać swoje postanowienia, by zmotywować się do pracy nawet w te pochmurne i deszczowe jesienne dni.

Bardzo lubię jesień, jej kolory i niesamowitą aurę! Nigdy nie czuję się z jej powodu przybita, chyba że deszcz nie daje się nam cieszyć jej obecnością zbyt długo. Dlatego postanowiłam czerpać z niej jeszcze więcej, niż normalnie, poprzez moje małe postanowienia :)

1. Czytać książki
Jest to postanowienie, które powinno pojawiać się u mnie o każdej porze roku, każdego dnia nawet. Uwielbiam czytać książki, a ostatnio zbyt rzadko po nie sięgam. Gdy coś wybije mnie z rytmu czytania, ciężko jest mi wrócić, szczególnie jeśli przerwałam czytać tytuł w połowie - tak mam obecnie z Narreturm Sapkowskiego, 100 stron do końca i nie mogę z nimi ruszyć...
Jesienią najłatwiej czyta mi się książki, szczególnie jeśli usadowię się w fotelu z dzbankiem ulubionej herbaty korzennej - kubek mi po prostu nie wystarcza :) - pod puszystym kocykiem, przy zapalonym ulubionym wosku... Atmosfera idealna dla czytania! Od samego opisywania zachciało mi się sięgnąć po książkę!


2. Pisać!
Oczywiście bloga, ale nie tylko! Jestem amatorką pisania do szuflady, mam kilka rozpoczętych historii, które utknęły w którymś miejscu i nigdy nie mam czasu do nich wrócić. Jesień to idealny moment, by przypomnieć sobie stare dzieje swoich dzieci, wlać w nie jeszcze więcej życia i wrzucić ich losy w wir wydarzeń. 

3. Spacerować
Nie ma nic piękniejszego, niż parkowa aleja zasypana różnokolorowymi liśćmi. Taki spacer jest gwarancją pozytywnej energii, mnóstwa pomysłów i inspiracji! Nic tylko chłonąć cudną jesienną aurę.

4. Przystroić mieszkanie jesienią
Liście, kasztany, żołędzie, szyszki... Leżą i czekają, by je zebrać i coś z nich stworzyć. Spacery z poprzedniego punktu wypełnią moją głowę pomysłami, jak te wszystkie cudeńka wykorzystać. Będzie przytulnie i ciepło :)

5. Znaleźć ulubiony szal w kratę
Szal zniknął gdzieś w drodze pomiędzy Opolem a moim domkiem, wiem, że leży gdzieś i czeka, aż w końcu wyciągnę po niego łapki. Jest gruby, ciepły i bardzo, bardzo jesienny! Podejrzewam, że mama go przygarnęła...


6. Kupić pierwszą świecę Yankee Candle
Lubię swoje woski, ale to nie to samo. Długo czekałam z zakupem swojej pierwszej świecy, czekając na TEN zapach. I wreszcie go mam, nawet dwa i wciąż nie zdecydowałam, który zasługuje na miano tego pierwszego. Madagascan Orchid czy Serengeti Sunset?
Jaka była Wasza pierwsza świeca?

7. Chodzić regularnie na basen
Jestem zodiakalną rybką i kocham wodę. Jestem stworzona do pływania i jako dziecko pływałam w sekcji pływackiej pięć razy w tygodniu! Dlatego tej jesieni chciałabym wrócić do tego sportu, który przynosi mi czystą przyjemność i mnóstwo satysfakcji. Przy okazji mam zamiar wyciągnąć ze sobą Tośka, by pracować nad jego kręgosłupem.

8. Odżywiać się zdrowo!
Wykorzystywać jak najwięcej jesiennych produktów - pyszną dynię (nie mogę się doczekać aż zrobię zupę dyniową!), słodkiego buraka na poranny sok z dodatkiem marchewki, orzechy moczone przez noc do owsianki czy w ramach przekąski. Koło bloku mam mały warzywniak, który na pewno będę odwiedzać :)
Mam również zamiar zrobić własną granolę, korzenne kompoty i słodkie batony na bazie miodu i bakalii!

9. Kuracja kwasami
Co roku jesień to dla mnie czas dla kwasów, którymi zwalczam nie tyle trądzik, co rozszerzone pory i blizny. Tym razem mam zamiar oddać się w ręce profesjonalisty, by podziałać większym stężeniem. Jeszcze nie wiem czy pójdę na kwas migdałowy czy glikolowy. Prawdopodobnie przejdę się do Yasumi, gdyż mam je naprawdę blisko :) Ale zanim to nastąpi, na pewno zacznę od toniku z Biochemii Urody, z 6% PHA.

I to by było na tyle. 9 to piękna liczba, magiczna i mam nadzieję, że każdy podpunkt uda mi się spełnić i będę czerpać z jesieni garściami!

Jakie są Wasze jesienne postanowienia?

P.S. Zdjęcia pochodzą z Pinterest.


Trzymajcie się ciepło! Jaskółka


Disqus for Jaskółcze Ziele